Archiwum

Artystyczna wizja Wiosny Ludów

W sali projekcyjnej Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi odbył się dla zaproszonych gości specjalny pokaz interesującego filmu o wypadkach paryskich 1840 roku.

Autorką filmu jest VICTORIA SPIRI MERCANTON, znana montażystka francuska, pracująca od kilku miesięcy w Polsce. Poszukując odpowiednich środków i metod dla wyrażenia określonego założenia publicystycznego (oświetlenie przyczyn wydarzeń z 1848 roku, ich rozwój, wpływ na życie ludności paryskiej, wreszcie ostateczne konsekwencje) — p. Mercanton doszła do wniosku, iż najlepiej będzie oprzeć się na autentycznym materiale z tamtych czasów, to jest na litografiach, rysunkach, drzeworytach, akwarelach, wycinkach pism, plakatach itp. Olbrzymiego zapasu tworzywa dostarczyła Biblioteka Narodowa oraz zbiory prywatne.

Niezrównane litografie Honorè Daumier, rysunki Gavarniego i wielu innych znakomitości malarskich posłużyły za surowiec, z którego autorka zmontowała 600-metrowy film, odznaczający się jasnością w przeprowadzeniu tezy, dużą inteligencją i poczuciem humoru. Technika nie jest w zasadzie nowa. Były już liczne próby oparcia konstrukcji filmowej na fotografowaniu istniejącego już dzieła plastycznego (lub zespołu dzieł) — dla ukazania widzowi istotnych walorów obrazów, czy rzeźb przez skierowanie jego uwagi na pewne określone partie (z komentarzem mówionym).

W Polsce demonstrowano już znakomity film włoskiego reżysera Luciano Emmera, oparty na odpowiednim montażu z fresków Giotto'a. Emmer jest również autorem filmu o dziele Hieronimusa Boscha, pierwszego na świecie „surrealisty". Na festiwalu weneckim w ub. r. nagrodzono film Starka o obrazach Rubensa, a we Francji w końcowej fazie produkcji znajduje się film kolorowy 16 min, oparty na miniaturach z XV wieku, a przedstawiający historię Adama i Ewy w raju.

Film p. Mercanton tym się jednak różni od wymienionych, że nie ma na celu dydaktycznego przedstawiania dzieła malarza lub nawet okresu, lecz pokazanie poprzez dzieło plastyczne wielu artystów — rzeczywistych wydarzeń epoki, jej autentycznego stylu, trosk, radości i walk. Konstrukcja filmu jest bez zarzutu. Po krótkiej ekspozycji (życie ulicy paryskiej, kawiarnie, targowiska, zabawy ludowe, przekupnie i konsierżki, rzemieślnicy i urzędnicy) — następują obrazy, wskazujące wzrost uprzemysłowienia kraju, wyzysk pracujących mas robotniczych, nieludzkie warunki pracy kobiet i dzieci w kopalniach, bogacenie się akcjonariuszy pierwszej kolei żelaznej — wszechwładza pieniądza!

Genialny talent satyryczny Daumiera wyraźnie dominuje w tym filmie. Jego adwokaci, plotkujące na brudnej klatce schodowej kumoszki, rentierzy, lichwiarze — stanowią wzrokowo doskonałe przygotowanie do wzrastających nastrojów rewolucyjnych gnębionego ludu.

Ucieczka Ludwika Filipa, proklamowanie Republiki, entuzjazm tłumów, wiążących nadzieje lepszej przyszłości z poetą Lamartinem, zniesienie niewolnictwa — następnie kontrataki przyczajonej reakcji, walki uliczne, deportację do Algieru, objęcie rządów przez Napoleona III, wszystkie te znane i wielokrotnie opisywane wydarzenia przewijają się przed naszymi oczami w kształcie niepowtarzalnym, w starannej selekcji obrazów artystów, będących sumiennymi i wrażliwymi kronikarzami burzliwej epoki. Ilustracja dźwiękowa (rzeczowy komentarz mówiony oraz muzyka i odgłosy walk, nawoływania handlarzy itp. podkład naturalistyczny, jak pod fotografowany obraz „normalnego" filmu) wzmacnia wrażenie, jakie wywołuje „1848 rok".

Po pokazie wywiązała się ożywiona dyskusja, w której wzięła udział autorka obrazu, p. Mercanton, oraz m. in. znany grafik Ludwik Tyrowicz, dyrektor Wyższej Szkoły Plastycznej, i historyk sztuki prof. Mieczysław Wallis. Dyr. Tyrowicz mówił o celowości produkowania filmów, opartych o dzieła znanych artystów. Osiągnąć można tą drogą rzeczywistą popularyzację sztuki i zrozumienie zagadnień z nią związanych przez skoncentrowanie uwagi widza na określonych partiach obrazu. Niezbędny jest przy tym odpowiedni komentarz, omawiający założenia, technikę, mechanizm twórczości. Nastąpić może w ten sposób udostępnienie szerokim masom skarbów malarstwa, grafiki i rzeźby, zamkniętych w muzeach.

Prof. Wallis zwrócił uwagę na pewną niejednolitość artystyczną filmu, wynikającą z faktu ukazania wielu prac graficznych o różnej technice w ich kolejności tematycznej, bez uwzględniania przeskoków fakturalnych i stylowych. W wyniku dyskusji zgodził się jednak na to, że przy oparciu pracy na twórczości jednego artysty (np. Daumiera) — całość zyskałaby na jednorodności, lecz straciła na sile publicystycznej (przez ilościowe zubożenie materiału).

Na zakończenie wieczoru p. Mercanton udzieliła wyczerpujących wyjaśnień na wszystkie pytania, dotyczące techniki wykonania tego rodzaju filmu (najazdy i odjazdy od obrazu, jak w „prawdziwym kinie", zbliżenia, podświetlania pewnych szczególnie ważnych partyj rysunku itp.).

Produkcja filmu trwała 5 tygodni. Właściwe zdjęcia 10 dni. Ukończono go w październiku ub. roku. Był on wyświetlany dotychczas tylko na Węgrzech. We Francji czyniono początkowo duże trudności z ocenzurowaniem obrazu ze względu na jego wyraźną polityczną myśl. Ostatecznie jednak ma się wkrótce ukazać na ekranach.

Autorka, odpowiadając na pytanie czy tego rodzaju film wskazuje drogę przyszłej kinematografii — zaznaczyła ponownie z naciskiem, iż nie zamierzała przeprowadzać eksperymentów formalnych, lecz tylko i wyłącznie stworzyć środkami filmowymi artykuł publicystyczny na temat 1848 roku przy pomocy jedynie dostępnych autentycznych materiałów.

TADEUSZ KOWALSKI